Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi pomaranczowa z miasteczka Kadłub. Mam przejechane 497.68 kilometrów w tym 79.50 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 14.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy pomaranczowa.bikestats.pl
  • DST 12.00km
  • Czas 03:05
  • VAVG 3.89km/h
  • Aktywność Pływanie

Tym razem rower został w domu

Niedziela, 12 października 2014 · dodano: 12.11.2014 | Komentarze 0

Spływ kajakowy Małą Panwią to świetny sposób na niedzielne popołudnie. Razem z mężem,siostrą i szwagrem ( pozdrawiam Tomeczku :)) wyruszyliśmy z Zawadzkiego - z przystani Tropicana a dopłyneliśmy do przystani Amazonka w Kolonowskim. Trasa nie była wymagająca, nurt średnio wartki, mielizn piaskowych bez liku. Jeżeli tylko pogoda sprzyja jest co podziwiać. Ponad trzy godziny spokojnego wiosłowania. Tym razem rozruszaliśmy inne mięśnie niż na rowerze. 






  • DST 29.00km
  • Sprzęt juliet20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Niedzielny przerywnik

Niedziela, 28 września 2014 · dodano: 28.09.2014 | Komentarze 0

    Mąż zaplanował trasę - tym razem asfaltem, żeby mógł przejechać się swoją nową szosówką. Na trasie mnóstwo ludzi mających podobny pomysł co my na spędzenie wolnego czasu. Rower, bieganie, kijki - są w modzie. Aktywność fizyczna jest w modzie. Droga przecinała się raz po raz z korytem Małej Panwi, bądź z nowymi torami. Słonecznie jak na koniec września, praktycznie bezwietrznie, w powietrzu nitki babiego lata. Malownicze te nasze rejony, brakuje jedynie i aż ładu architektonicznego. Na zdjęciu jedna z perełek naszego regionu - Kościół pw. św. Karola Boromeusza w Staniszczach Wielkich.Budynek z 1884 roku o strzelistej neogotyckiej wieży zachwyca.

http://www.strava.com/activities/200553731





  • DST 9.40km
  • Sprzęt juliet20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Już jesiennie...

Sobota, 27 września 2014 · dodano: 28.09.2014 | Komentarze 0

 

http://www.strava.com/activities/200132912

Wracam po przerwie na trasę, a tu jesienna pogoda i powoli koniec sezonu rowerowego. Wstrzeliłam się w moment :)
Póki co trzeba się ubierać w większą ilość warstw i póki przyczepność pozwala wyruszać na małe wycieczki.
Tym razem bez fajerwerków, trasa rozgrzewkowa przed jutrem. Do Grodziska i przez mokradła do domu. Mokro, mgliście i komarowo.




  • DST 8.80km
  • Sprzęt juliet20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sposób na zakwasy

Sobota, 16 sierpnia 2014 · dodano: 16.08.2014 | Komentarze 1

      Mam dwa sposoby na zakwasy, które jak dotąd się sprawdziły. Pierwszy to kąpiel połączona z natryskiem na obolałe mięśnie a drugi to kolejny wysiłek fizyczny. Tym razem skusiłam męża na wypad do moich rodziców - w ramach walki z zakwasami. Możliwych dróg do moich rodziców jest kilka. Najkrótsza (nie sprawdza się tylko po deszczu, bo jest błoto) liczy zaledwie 4,4 km i tą dzisiaj wybraliśmy. Po drodze niestety nie spotkaliśmy zająca tego co zwykle, ale na pocieszenie udało mi się pstryknąć banalne, choć całkiem miłe dla oka (przynajmniej w mojej ocenie ) zdjęcie zachodu słońca nad Boryczą. 




  • DST 62.50km
  • Sprzęt juliet20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rekord km / Park miniatur w Olszowej

Piątek, 15 sierpnia 2014 · dodano: 16.08.2014 | Komentarze 0

      Kilka czynników złożyło się na to, że wycieczka doszła do skutku. Przede wszystkim wolny dzień w pracy z powodu święta, idealna pogoda na wycieczkę rowerową, chęci do kręcenia i nowo otwarta atrakcja w Olszowej - Park miniatur sakralnych. Nowy punkt na mapie ciekawostek do zwiedzania na Opolszczyźnie to przede wszystkim  niezła gratka dla dzieci, oprócz samego parku z miniaturami replik znanych budynków sakralnych zarówno rodzimych, jak i  ze świata - znajduje się park linowy dla dzieci, miejsce do biegania - bajkowy sad, punkty gastronomiczne dla najmłodszych, jak restauracja, nie mówiąc o wrażeniu estetycznym - po prostu ładnie i funkcjonalnie zaaranżowany obiekt i obejście po starych budynkach z kamienia wapiennego. To co mi się spodobało najbardziej to, że widząc niektóre zminiaturyzowane obiekty na żywo człowiek nie zdawał sobie sprawy, jak dany obiekt jest duży, jakie posiada zakamarki, wystawa pozwoliła sobie to uświadomić.  Stojąc obok replik świątyń zwłaszcza włoskich - tj. Bazyliki św. Marka w Wenecji, Katedry Pizańskiej, katedry Santa Maria del Fiore we Florencji czy wreszcie Bazyliki św. Piotra w Rzymie  przypomniała mi się niezapomniana podróż do Włoch, dokładnie przed rokiem. To tyle o samym celu podróży - która stanowiła miłą przerwę między etapami podróży - dodajmy rekordowej pod względem przejechanych km. 

http://www.strava.com/activities/180566938


       Trasa obfitowała w różnicach wysokości, racjonalny układ przerw pozwolił jednak zminimalizować zmęczenie. Przynajmniej nie odnotowałam mocnych podmuchów wiatru czy zbyt mocnego nasłonecznienia. Pogoda była idealna na kręcenie. Po drodze zachwyciły mnie szczególnie dwa miejsca - przydrożna kapliczka z czerwonej cegły z Podborzanach, oraz opuszczony budynek budynek dworca kolejowego z 1934 roku w Zalesiu Śląskim. Do zobaczenia wkrótce :)





  • DST 15.00km
  • Teren 15.00km
  • Sprzęt juliet20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gdy obiad zrobiony i dom posprzątany

Środa, 13 sierpnia 2014 · dodano: 13.08.2014 | Komentarze 0


                Tym razem wypadło spontanicznie, cel miał być tylko jeden - oderwać się od kieratu dnia.
Udało się i polecam. Trasa krótka, ale w sam raz na aktywny wypoczynek, trochę asfaltu, trochę leśnych drożyn,
obyło się bez pagórków. Pozdrawiam.
http://www.strava.com/activities/179314062







  • DST 16.80km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Powrót po kontuzji

Niedziela, 20 lipca 2014 · dodano: 20.07.2014 | Komentarze 0

     Słaby ze mnie zawodnik, musiałam sobie zrobić przerwę, po tym jak po przetrenowaniu doznałam zapalenia kaletki kolana Teraz wiem jedno - do wszystkiego trzeba czasu i wytrwałości. Z dnia na dzień człowiek, który siedzi całe dnie za biurkiem nie zostaje olimpijczykiem :) Wróciłam do zdrowia i pierwsza wyjazdowa trasa za mną. Tym razem mąż zaplanował wycieczkę w okolicach Żyrowej i Góry św. Anny. Pierwszy raz zmierzyłam się z większymi pagórkami. Było ciężko, zwłaszcza, że upał doskwierał. Dystans może krótki, ale pełen wrażeń. 

http://www.strava.com/activities/168615684


Widok na dolną część Amfiteatru na Górze św. Anny

Na skraju rezerwatu Lesisko w Żyrowej zaintrygowały mnie ruiny z białego wapienia. Cały kompleks stanowił pozostałość po folwarku Waldhof. Jak się okazało jest to bardzo ciekawe miejsce. W czasie trzeciego powstania śląskiego mieściło się się tutaj dowództwo Oddziału powstańczego a w styczniu 1945 roku odbyła się tu potyczka z Armią Czerwoną. W czasach świetności gospodarstwo musiało być tu niezwykle malownicze. Uporządkowana zabudowa wg porządku fryderiańskiego, dookoła pola, łąki, sady i lasy. Piękne, zapomniane miejsce z duszą.




  • DST 30.50km
  • Teren 30.50km
  • Sprzęt juliet20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Skusiła mnie lodziarnia w Ozimku

Sobota, 7 czerwca 2014 · dodano: 07.06.2014 | Komentarze 0

      Tym razem to ja wyciągnęłam męża na popołudniowe kręcenie. Wyznaczyłam ambitną trasę i w drogę. Będąc w Ozimku skręciliśmy zobaczyć najstarszy żelazny most wiszący na kontynencie europejskim pochodzący aż  z 1827 roku. Proces restauracji mostu rozpoczął się w 2009 roku. Był to jeden z projektów firmy, w której pracowałam przed laty. Nasi inżynierowie pieczołowicie rozebrali cały obiekt na czynniki pierwsze i gruntownie odtwarzali detale. Most prezentuje się obecnie znakomicie, może jest nieco na uboczu, nie jest również ogromny, niemniej jednak jest perełką architektoniczną, którą warto zobaczyć.
      Pierwotnie plan trasy omijał Ozimek, jednak propozycja Damiana aby wpaść na włoskie lody w upalne popołudnie skusiła mnie na tyle, że machnęłam ręką na dodatkowe km, których tym razem trochę się nazbierało. 






  • DST 13.13km
  • Sprzęt juliet20
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Odwiedziny na Boryczy i nowy mieszkaniec

Sobota, 10 maja 2014 · dodano: 10.05.2014 | Komentarze 0

           Pogoda zachęca na rower. Żal siedzieć w domu i przekładać papiery. Odkryliśmy z mężem kolejną i jak się okazuje najkrótszą drogę do moich rodziców. To nasza baza wypadowa, potem odwiedziny u Babci i sobotnia wycieczka zaliczona. Tymczasem u rodziców zawitał nowy mieszkaniec. Nazywa się Reksio, czarny, włochaty i buńczuczny piesek. Zdjęcie nowego członka rodziny poniżej. Ciężko było uchwycić go w kadrze, ale choć jedno zdjęcie na 10 wyszło znakomicie. Poniżej w ramach bonusu mój ulubiony widok na łąkę u rodziców. Tak właśnie wygląda tam w maju. Pięknie:) Pozdrawiam ich serdecznie, Reksia również.

REKSIO 




  • DST 10.55km
  • Sprzęt juliet20
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Pagórkowata trasa na dzień kobiet .

Sobota, 8 marca 2014 · dodano: 08.03.2014 | Komentarze 0

Las w kierunku Spóroka obfituje w lekkie pagórki. Spróbowałam swoich sił w podjazdach i zjazdach. Męczące, ale fajne nowe doświadczenie na rowerze. Muszę sobie kupić kilka rzeczy na rower. Punkt pierwszy - własny bidon, po drugie lampka na noc a o reszcie planów następnym razem. Musi tylko wypłata pojawić się na koncie. Tymczasem wiosna już się zjawia. Kwitną krokusy, wychodzą tulipany. Pogoda dopisuje, nic tylko znaleźć czas, wymyślić trasę i w drogę.