Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi pomaranczowa z miasteczka Kadłub. Mam przejechane 497.68 kilometrów w tym 79.50 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 14.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy pomaranczowa.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2014

Dystans całkowity:86.30 km (w terenie 15.00 km; 17.38%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Liczba aktywności:3
Średnio na aktywność:28.77 km
Więcej statystyk
  • DST 8.80km
  • Sprzęt juliet20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sposób na zakwasy

Sobota, 16 sierpnia 2014 · dodano: 16.08.2014 | Komentarze 1

      Mam dwa sposoby na zakwasy, które jak dotąd się sprawdziły. Pierwszy to kąpiel połączona z natryskiem na obolałe mięśnie a drugi to kolejny wysiłek fizyczny. Tym razem skusiłam męża na wypad do moich rodziców - w ramach walki z zakwasami. Możliwych dróg do moich rodziców jest kilka. Najkrótsza (nie sprawdza się tylko po deszczu, bo jest błoto) liczy zaledwie 4,4 km i tą dzisiaj wybraliśmy. Po drodze niestety nie spotkaliśmy zająca tego co zwykle, ale na pocieszenie udało mi się pstryknąć banalne, choć całkiem miłe dla oka (przynajmniej w mojej ocenie ) zdjęcie zachodu słońca nad Boryczą. 




  • DST 62.50km
  • Sprzęt juliet20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rekord km / Park miniatur w Olszowej

Piątek, 15 sierpnia 2014 · dodano: 16.08.2014 | Komentarze 0

      Kilka czynników złożyło się na to, że wycieczka doszła do skutku. Przede wszystkim wolny dzień w pracy z powodu święta, idealna pogoda na wycieczkę rowerową, chęci do kręcenia i nowo otwarta atrakcja w Olszowej - Park miniatur sakralnych. Nowy punkt na mapie ciekawostek do zwiedzania na Opolszczyźnie to przede wszystkim  niezła gratka dla dzieci, oprócz samego parku z miniaturami replik znanych budynków sakralnych zarówno rodzimych, jak i  ze świata - znajduje się park linowy dla dzieci, miejsce do biegania - bajkowy sad, punkty gastronomiczne dla najmłodszych, jak restauracja, nie mówiąc o wrażeniu estetycznym - po prostu ładnie i funkcjonalnie zaaranżowany obiekt i obejście po starych budynkach z kamienia wapiennego. To co mi się spodobało najbardziej to, że widząc niektóre zminiaturyzowane obiekty na żywo człowiek nie zdawał sobie sprawy, jak dany obiekt jest duży, jakie posiada zakamarki, wystawa pozwoliła sobie to uświadomić.  Stojąc obok replik świątyń zwłaszcza włoskich - tj. Bazyliki św. Marka w Wenecji, Katedry Pizańskiej, katedry Santa Maria del Fiore we Florencji czy wreszcie Bazyliki św. Piotra w Rzymie  przypomniała mi się niezapomniana podróż do Włoch, dokładnie przed rokiem. To tyle o samym celu podróży - która stanowiła miłą przerwę między etapami podróży - dodajmy rekordowej pod względem przejechanych km. 

http://www.strava.com/activities/180566938


       Trasa obfitowała w różnicach wysokości, racjonalny układ przerw pozwolił jednak zminimalizować zmęczenie. Przynajmniej nie odnotowałam mocnych podmuchów wiatru czy zbyt mocnego nasłonecznienia. Pogoda była idealna na kręcenie. Po drodze zachwyciły mnie szczególnie dwa miejsca - przydrożna kapliczka z czerwonej cegły z Podborzanach, oraz opuszczony budynek budynek dworca kolejowego z 1934 roku w Zalesiu Śląskim. Do zobaczenia wkrótce :)





  • DST 15.00km
  • Teren 15.00km
  • Sprzęt juliet20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gdy obiad zrobiony i dom posprzątany

Środa, 13 sierpnia 2014 · dodano: 13.08.2014 | Komentarze 0


                Tym razem wypadło spontanicznie, cel miał być tylko jeden - oderwać się od kieratu dnia.
Udało się i polecam. Trasa krótka, ale w sam raz na aktywny wypoczynek, trochę asfaltu, trochę leśnych drożyn,
obyło się bez pagórków. Pozdrawiam.
http://www.strava.com/activities/179314062