Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Znajomi
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2015, Sierpień1 - 0
- 2015, Lipiec1 - 0
- 2015, Czerwiec2 - 0
- 2015, Maj1 - 0
- 2015, Kwiecień1 - 0
- 2015, Luty1 - 0
- 2015, Styczeń2 - 0
- 2014, Listopad1 - 2
- 2014, Październik1 - 0
- 2014, Wrzesień2 - 0
- 2014, Sierpień3 - 1
- 2014, Lipiec1 - 0
- 2014, Czerwiec1 - 0
- 2014, Maj1 - 0
- 2014, Marzec3 - 0
Marzec, 2014
| Dystans całkowity: | 43.55 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Liczba aktywności: | 3 |
| Średnio na aktywność: | 14.52 km |
| Więcej statystyk | |
- DST 10.55km
- Sprzęt juliet20
- Aktywność Jazda na rowerze
Pagórkowata trasa na dzień kobiet .
Sobota, 8 marca 2014 · dodano: 08.03.2014 | Komentarze 0
Las w kierunku Spóroka obfituje w lekkie pagórki. Spróbowałam swoich sił w podjazdach i zjazdach. Męczące, ale fajne nowe doświadczenie na rowerze. Muszę sobie kupić kilka rzeczy na rower. Punkt pierwszy - własny bidon, po drugie lampka na noc a o reszcie planów następnym razem. Musi tylko wypłata pojawić się na koncie. Tymczasem wiosna już się zjawia. Kwitną krokusy, wychodzą tulipany. Pogoda dopisuje, nic tylko znaleźć czas, wymyślić trasę i w drogę.
- DST 11.50km
- Sprzęt juliet20
- Aktywność Jazda na rowerze
W poszukiwaniu Barbary T.
Niedziela, 2 marca 2014 · dodano: 02.03.2014 | Komentarze 0
Od dziadka Karola przed laty dostałam stare mapy naszego regionu. Jedna z niemieckich map z 1939 roku wskazywała tajemnicze miejsce gdzieś w czeluściach naszych okolicznych lasów. O dziwnie brzmiącej nazwie - Barbara T. Zaopatrzeni z mężem w print screen'a lasu wybraliśmy się w poszukiwaniu owego tajemniczego miejsca. Las (daw. Forst Starenheim ) niezmiennie podzielony jest na sektory o równoległej i prostopadłej strukturze drożyn. Mimo to niestety przez nieuwagę nieco zboczyliśmy z obranego szlaku i wyjechaliśmy na początku Krzyżowej Doliny. Nic straconego - na miejscu objawiła się nam mapa szlaków rowerowych i można się było dowiedzieć, że jeszcze jest co odkrywać na tych terenach.
Niemniej jednak cel podróży nie został osiągnięty co spotęgowało moje niezadowolenie. Nie zostało nam nic innego jak poleganie na mojej orientacji w terenie. Nie zawiodłam się i tym razem na niej. Tajemnicza plama na mapie została zidentyfikowana. Na miejscu w zagłębieniu napotkaliśmy zarośnięte nieregularnie drzewostanem torfowisko - przeorane śladami dzikiej zwierzyny. Całe torfowisko przecinał strumyk. Można było zobaczyć pozostałości przepustu wodnego z żółtego wapienia. Po krótkich oględzinach terenu doszliśmy do wniosku, że znajdowało się tu przed laty śródleśne jezioro przepływowe o regulowanym odpływie.
Miła niedzielna wycieczka za nami :) Organizm powoli przyzwyczaja się do ogromnej dawki tlenu.

- DST 21.50km
- Sprzęt juliet20
- Aktywność Jazda na rowerze
Na dobry początek
Sobota, 1 marca 2014 · dodano: 02.03.2014 | Komentarze 0
To miał być sobotni wypad do miasta na szybkie zakupy - apteka, Kaufland i do domu. Mąż zaproponował mały rekonesans po sklepie rowerowym i stało się: jestem posiadaczem roweru i to jeszcze wściekle pomarańczowego. Taki bodziec, aby trochę oderwać się od siedzącej pracy i cyferek. Z bieganiem nie wyszło, więc może rower... Na dobry początek krótka trasa, po drodze odwiedziny u Babci, potem u rodziców. Trzeba było się pochwalić nowym nabytkiem. Mąż wybrał trasę. Był asfalt, polne drogi, piach i kamienie. Rower musiał przejść chrzest bojowy. Sprawdził się doskonale, ze mną było gorzej. Zakwasy pojawiły się w nocy, bóle mięśni nie do wytrzymania. Być może zabrakło rozgrzewki, może trasa za długa po zimie. Ratunkiem okazał się nocny prysznic. Tak czy siak, dotleniona i zdeterminowana planuję kolejne wyprawy i szukam okazji by oderwać się od sporządzania bilansu w pracy.
