Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Znajomi
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2015, Sierpień1 - 0
- 2015, Lipiec1 - 0
- 2015, Czerwiec2 - 0
- 2015, Maj1 - 0
- 2015, Kwiecień1 - 0
- 2015, Luty1 - 0
- 2015, Styczeń2 - 0
- 2014, Listopad1 - 2
- 2014, Październik1 - 0
- 2014, Wrzesień2 - 0
- 2014, Sierpień3 - 1
- 2014, Lipiec1 - 0
- 2014, Czerwiec1 - 0
- 2014, Maj1 - 0
- 2014, Marzec3 - 0
- DST 62.50km
- Sprzęt juliet20
- Aktywność Jazda na rowerze
Rekord km / Park miniatur w Olszowej
Piątek, 15 sierpnia 2014 · dodano: 16.08.2014 | Komentarze 0
Kilka czynników złożyło się na to, że wycieczka doszła do skutku. Przede wszystkim wolny dzień w pracy z powodu święta, idealna pogoda na wycieczkę rowerową, chęci do kręcenia i nowo otwarta atrakcja w Olszowej - Park miniatur sakralnych. Nowy punkt na mapie ciekawostek do zwiedzania na Opolszczyźnie to przede wszystkim niezła gratka dla dzieci, oprócz samego parku z miniaturami replik znanych budynków sakralnych zarówno rodzimych, jak i ze świata - znajduje się park linowy dla dzieci, miejsce do biegania - bajkowy sad, punkty gastronomiczne dla najmłodszych, jak restauracja, nie mówiąc o wrażeniu estetycznym - po prostu ładnie i funkcjonalnie zaaranżowany obiekt i obejście po starych budynkach z kamienia wapiennego. To co mi się spodobało najbardziej to, że widząc niektóre zminiaturyzowane obiekty na żywo człowiek nie zdawał sobie sprawy, jak dany obiekt jest duży, jakie posiada zakamarki, wystawa pozwoliła sobie to uświadomić. Stojąc obok replik świątyń zwłaszcza włoskich - tj. Bazyliki św. Marka w Wenecji, Katedry Pizańskiej, katedry Santa Maria del Fiore we Florencji czy wreszcie Bazyliki św. Piotra w Rzymie przypomniała mi się niezapomniana podróż do Włoch, dokładnie przed rokiem. To tyle o samym celu podróży - która stanowiła miłą przerwę między etapami podróży - dodajmy rekordowej pod względem przejechanych km.
http://www.strava.com/activities/180566938

Trasa obfitowała w różnicach wysokości, racjonalny układ przerw pozwolił jednak zminimalizować zmęczenie. Przynajmniej nie odnotowałam mocnych podmuchów wiatru czy zbyt mocnego nasłonecznienia. Pogoda była idealna na kręcenie. Po drodze zachwyciły mnie szczególnie dwa miejsca - przydrożna kapliczka z czerwonej cegły z Podborzanach, oraz opuszczony budynek budynek dworca kolejowego z 1934 roku w Zalesiu Śląskim. Do zobaczenia wkrótce :)


http://www.strava.com/activities/180566938

Trasa obfitowała w różnicach wysokości, racjonalny układ przerw pozwolił jednak zminimalizować zmęczenie. Przynajmniej nie odnotowałam mocnych podmuchów wiatru czy zbyt mocnego nasłonecznienia. Pogoda była idealna na kręcenie. Po drodze zachwyciły mnie szczególnie dwa miejsca - przydrożna kapliczka z czerwonej cegły z Podborzanach, oraz opuszczony budynek budynek dworca kolejowego z 1934 roku w Zalesiu Śląskim. Do zobaczenia wkrótce :)

