Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Znajomi
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2015, Sierpień1 - 0
- 2015, Lipiec1 - 0
- 2015, Czerwiec2 - 0
- 2015, Maj1 - 0
- 2015, Kwiecień1 - 0
- 2015, Luty1 - 0
- 2015, Styczeń2 - 0
- 2014, Listopad1 - 2
- 2014, Październik1 - 0
- 2014, Wrzesień2 - 0
- 2014, Sierpień3 - 1
- 2014, Lipiec1 - 0
- 2014, Czerwiec1 - 0
- 2014, Maj1 - 0
- 2014, Marzec3 - 0
- DST 11.50km
- Sprzęt juliet20
- Aktywność Jazda na rowerze
W poszukiwaniu Barbary T.
Niedziela, 2 marca 2014 · dodano: 02.03.2014 | Komentarze 0
Od dziadka Karola przed laty dostałam stare mapy naszego regionu. Jedna z niemieckich map z 1939 roku wskazywała tajemnicze miejsce gdzieś w czeluściach naszych okolicznych lasów. O dziwnie brzmiącej nazwie - Barbara T. Zaopatrzeni z mężem w print screen'a lasu wybraliśmy się w poszukiwaniu owego tajemniczego miejsca. Las (daw. Forst Starenheim ) niezmiennie podzielony jest na sektory o równoległej i prostopadłej strukturze drożyn. Mimo to niestety przez nieuwagę nieco zboczyliśmy z obranego szlaku i wyjechaliśmy na początku Krzyżowej Doliny. Nic straconego - na miejscu objawiła się nam mapa szlaków rowerowych i można się było dowiedzieć, że jeszcze jest co odkrywać na tych terenach.
Niemniej jednak cel podróży nie został osiągnięty co spotęgowało moje niezadowolenie. Nie zostało nam nic innego jak poleganie na mojej orientacji w terenie. Nie zawiodłam się i tym razem na niej. Tajemnicza plama na mapie została zidentyfikowana. Na miejscu w zagłębieniu napotkaliśmy zarośnięte nieregularnie drzewostanem torfowisko - przeorane śladami dzikiej zwierzyny. Całe torfowisko przecinał strumyk. Można było zobaczyć pozostałości przepustu wodnego z żółtego wapienia. Po krótkich oględzinach terenu doszliśmy do wniosku, że znajdowało się tu przed laty śródleśne jezioro przepływowe o regulowanym odpływie.
Miła niedzielna wycieczka za nami :) Organizm powoli przyzwyczaja się do ogromnej dawki tlenu.
