Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Znajomi
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2015, Sierpień1 - 0
- 2015, Lipiec1 - 0
- 2015, Czerwiec2 - 0
- 2015, Maj1 - 0
- 2015, Kwiecień1 - 0
- 2015, Luty1 - 0
- 2015, Styczeń2 - 0
- 2014, Listopad1 - 2
- 2014, Październik1 - 0
- 2014, Wrzesień2 - 0
- 2014, Sierpień3 - 1
- 2014, Lipiec1 - 0
- 2014, Czerwiec1 - 0
- 2014, Maj1 - 0
- 2014, Marzec3 - 0
- DST 21.50km
- Sprzęt juliet20
- Aktywność Jazda na rowerze
Na dobry początek
Sobota, 1 marca 2014 · dodano: 02.03.2014 | Komentarze 0
To miał być sobotni wypad do miasta na szybkie zakupy - apteka, Kaufland i do domu. Mąż zaproponował mały rekonesans po sklepie rowerowym i stało się: jestem posiadaczem roweru i to jeszcze wściekle pomarańczowego. Taki bodziec, aby trochę oderwać się od siedzącej pracy i cyferek. Z bieganiem nie wyszło, więc może rower... Na dobry początek krótka trasa, po drodze odwiedziny u Babci, potem u rodziców. Trzeba było się pochwalić nowym nabytkiem. Mąż wybrał trasę. Był asfalt, polne drogi, piach i kamienie. Rower musiał przejść chrzest bojowy. Sprawdził się doskonale, ze mną było gorzej. Zakwasy pojawiły się w nocy, bóle mięśni nie do wytrzymania. Być może zabrakło rozgrzewki, może trasa za długa po zimie. Ratunkiem okazał się nocny prysznic. Tak czy siak, dotleniona i zdeterminowana planuję kolejne wyprawy i szukam okazji by oderwać się od sporządzania bilansu w pracy.
